-Wygram!- Wykrzyknęłam sama do siebie.
-Chyba nie, jeżeli się nie pośpieszysz.- Usłyszałam krzyk chłopaka, który dochodził z za drzwi.
-Ugh...
Wychodzę z sypialni, oczywiście gotowa. Chwytam telefon do ręki, a następnie przeczesuje go w poszukiwaniu piosenki. Znalazłam odpowiedzią piosenkę. Owym utworem była piosenka Cash Cash - Take Me Home. Muzyka zaczęła grać, a ja w jej rytm się poruszać.
I'm falling to pieces / Rozpadam się na kawałki,
But I need this / Ale potrzebuje tego.
Yeah, I need this / Tak, potrzebuje tego.
You're my fault / Jesteś moim błędem.
My weakness / Moją słabością.
When did you turn so cold / Kiedy obróciłeś się w zimne
Zaczynam tańczyć śmielej, a co z tym idzie, zaczęłam się rozbierać. Jako pierwszych pozbyłam się butów. Potem ściągam sweter. Miałam na sobie jeszcze koszulkę i rurki.
You cut me down to the bone / Przeszywasz mnie, aż do kości.
Now you're dancing / Teraz tańczysz.
All over my soul / W całej mojej duszy.
I'm falling to pieces / Rozpadam się na kawałki.
To pieces, to pieces / Na kawałki, na kawałki..
But I still stay cause you're the only thing I know / Ale ciągle zostaje, ponieważ jesteś jedyna rzeczą, ktorą znam.
So won't you take, oh, won't you take me home / Więc nie weźmiesz, oh nie weźmiesz mnie do domu.
Take me home, home, home / Zabierz mnie do domu, domu, domu
Take me home, home, home / Zabierz mnie do domu, domu, domu
Take me / Zabierz mnie.
Po chwili nie miałam już bluzki. Dostrzegłam kątem oka, że przyjaciel loczka prosi o uwolnienie. W jego spodniach był już namiot. Moje policzki przybrały barwę buraka. Chyba też to dostrzegł, bo szybko zakrył go rękami. Nawet zabawnie to wyglądało, zarumieniony Harry. Zaczęłam rozpinać spodnie. A po około minucie, byłam w samej bieliźnie. Potańczyłam jeszcze przez kilka minut, aż w końcu piosenka się skończyła.
-To było...umh...fajne.- Jąkał się.
-Jakie?- Che się z nim podrażnić.
-Wiem tylko się droczę.- Posłałam mu buziaka, wchodząc do sypialni aby się ubrać.
Ale chce założyć na siebie moją piżamkę, jest o wiele wygodniejsza od rurek.
Ową piżamą była; biała bluzka z wilkiem, czarne spodenki z napisem na nogawce ' Fuck Off ' oraz szare kapciuszki. Już przebrana, ruszyłam do salonu gdzie czekał Harry.
Dalsza gra przebiegła spokojniej. Dużo się śmialiśmy, jeszcze więcej wygłupialiśmy. Dowiedziałam się że ma siostrę Gemme, która mieszka dość blisko nas. Spędziłam bardzo miło czas z nim. Już miał wychodzić, ale chyba mu się coś przypomniało.
-Alex...pójdziesz...zemną do wesołego miasteczka, jutro?- Zapytał niepewnie.
-Okej, ale o której?
-Bądź gotowa o 3.- Poinformował, pewniej niż przedtem.
-A praca?- Przecież pracujemy do osiemnastej.
-To ty nie wiesz? Och...tak...Jutro wszyscy mamy wolne, ty również.
-Miło wiedzieć.- Rzuciłam sarkastycznie.
♀♀♀♀♀♀♀
Oto 5 rozdział B|
*o*
Zachęcam do komentowania! xD
Sorki za błędy ( jeżeli są xD )
CAŁUSKI <3
Rozdział dedykowany Scarlet i Asi! :*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńWow *,* PISZ TAK DALEJ <3 ojej dedykacja dla mnie :*
OdpowiedzUsuń