Uwaga!!!!!!! Rozdział zawiera sceny przeznaczone dla osób starszych. I tak wiem że to przeczytacie xD (Zawsze jak na początku będzie czerwony to oznacza te sceny.)
-Witam cię.- Powiedział szarmancko, po czym wyciągnął rękę w mym kierunku. Wyszłam z mieszkania zamykając drzwi, dopiero wtedy ją chwyciłam. Zeszliśmy na dół, zaprowadził mnie do jego samochodu, po czym pomógł wejść.
Teraz jesteśmy już prawe na miejscu, z oddali widać te większe atrakcje. Na sam ich widok otworzyłam szeroko buzie. Coś czuje że to będzie wspaniały dzień.
-Pięknie co?- Zapytał loczek, otwierając drzwi od auta.
Pokiwałam lekko głową, na znak że się zgadam. Również i ja wysiadłam. Chłopak chwycił mnie za rękę, popatrzyłam na niego zdezorientowana. On tylko mrugnął okiem. Ruszyliśmy w głąb, Harry podszedł do stoiska z grą 'Napełni balona wodą'. Zapłacił, a po chwili trzymał wielką strzelbę na wodę. Męczy się z nią, ale się udało. Napełnił balon wodą. Wygrał dużego miśka.
-Alex...to dla ciebie.- Wyciągnął go w mym kierunku.
-Jejku...jak miło, dziękuje.- Przytuliłam go.
Odchodzimy z owego stoiska, ja trzymam misia pod ręką.
-Chodźmy tam!- Wskazał palcem na drzwi.
Pisało na nich 'Tunel dla zakochanych', teraz jestem zmieszana. To chyba nie jest zwykły wypad, to się stało już randką. Cóż, jestem nim zauroczona, ale to trochę dziwne.
-Umm, okey.
Podeszliśmy do owych drzwi, Harry zapłacił jakiemuś mężczyźnie, a ten mu dał dwa bilety. Drzwi się otwarły, loczek znów złapał mnie za ręka i weszliśmy. Szliśmy kilka minut kiedy chłopak się zatrzymał. Odwrócił się w moją stronę, popatrzył w oczy i zaczął przybliżać twarz do mojej. Wiem co chce zrobić, część mnie tego oczekuje. Złączył nasze usta w delikatnym pocałunku, ledwo muskając moje usta. Jakby chciał sprawdzić czy się zgodzę. Bez namysłu odpowiedziałam na pocałunek. Pogłębialiśmy go z każdą sekundą, stawał cię coraz bardziej namiętny i szybszy. Nasze języki walczyły o dominacje.
Po chwili się oderwał ode mnie.
-Alex, bo ja-ja się w tobie zakochałem.- Powiedział, a jego policzki natychmiastowo zróżowiały.
-Tego się nie spodziewałam, ale muszę przyznać że... ja też coś do ciebie czuje.
-Będziesz moją dziewczyną?- Zapytał niepewnie.
Nic nie odpowiedziała tylko złączyłam nasze usta z powrotem. Chłopak zaczął jeździć ręką po moich biodrach, podniecało mnie to. Robił to tak delikatnie i staranie. A ja czerpałam z tego rozkosz, a nawet pożądanie.
-Pragnę cię.- Oderwał swe usta od mych, ale po chwili znów je złączył.
-Ja ciebie też.- Powiedziałam ledwo łapiąc powietrze.
Zakończył pocałunek, chwycił mnie za rękę i szybkim krokiem ruszyliśmy w stronę wyjścia. Gdy byliśmy już przy drzwiach wyjściowych, wziął mnie na ręce, przez chwile nic nie rozumiałam. Ale po chwili się do niego mocno przytuliłam i zamknęłam oczy. Nim się spostrzegła byliśmy już przy samochodzie. Nie postawił mnie na ziemi, tylko od razu włożył do auta. Pośpiesznie wszedł do auta i go odpalił. Wyglądało to tak komicznie, nie wytrzymałam i zaśmiałam się na głos. Harry tylko przewrócił oczami. Całą drogę, chłopak jeździł ręką po moim udzie.
Po około 15 minutach, byliśmy już pod budynkiem, w którym mieszkamy. Wysiadając znów wziął mnie na ręce, jakbym nie umiała chodzić.Gdy weszliśmy do budynku, recepcjonistka rzuciła nam dziwne spojrzenie.
Po chwili byliśmy już w windzie, postawił mnie na nogi. Złączyliśmy nasze usta w pełen pożądania pocałunek. Gdy wreszcie winda się zatrzymała, szybkim krokiem ruszyliśmy w stronę drzwi, do mieszkania loczka.Otworzył je, po czym weszliśmy, drzwi się zamknęły. Tym razem to ja wykonałam ruch, a mianowicie, popchnęłam Harrego na ścianę i zaczęłam go namiętnie całować. On oderwał usta od mych, wsadził głowę w zagłębienie, pomiędzy szyją a ramieniem. Czułam jak zostawia mokre ślady na mym ramieniu.
-Choć do sypialni.- Szepnął pomiędzy pocałunkami, po czym natychmiast ruszył do sypialni, a ja tuż za nim.
A tam szybkim tempem usiadłam na łóżku, a tuż koło mnie Harry. Tym razem to ja zaczęłam go całować, zaskakując tym nas oboje. Po chwili odwzajemnił pocałunek. Trwaliśmy w pocałunku kilka minut, kiedy nie wytrzymywałam i ściągnęłam jego bluzkę. Byłam cała podniecona, kiedy zaczęłam rozpinać pasek u jego spodni. Szybkim ruchem ściągnęłam jego spodnie. Po chwili był w samych bokserkach. Rozłączyłam nasze usta i położyłam się na plecach. Harry uniósł się na mnie, podpierał się rękami. Znów złączył nasze usta w namiętny pocałunek. Jeszcze nigdy tego nie robiłam, strasznie się boje. Wiem że to będzie boleć, i wiem że rozkosz nie nastąpi za szybko, ale chce tego. Chce mieć to z głowy.-H-Harry...Bo ja...To jest mój pierwszy raz.- Powiedziałam jąkając się.
-Będę delikatny.- Wyszeptał mi do ucha.
Zaczął delikatnie muskać moją szyje. Prawą ręką jeździł po wewnętrznej stronie mych ud. Po czym delikatnie musnął mnie palcem o kobiecość. Zrobiłam się cała mokra. Poczułam jak przesuwa materiał moich majtek na bok. Po chwili poczułam jak wchodzi we mnie jednym palcem. Poczułam ból, ale nie trwał on długo. Myślałam że to będzie bardziej bolało. Ale nie oszukujmy się to dopiero początek, to tylko jeden palec. Zaczął się poruszać powoli. Było to przyjemne, a zarazem jeszcze troszkę bolesne. Ale coraz mniej niż wcześniej. Poruszał się coraz szybciej, a ja już prawie doszłam. Z moich ust wydobywały się głośne jęki.
Gdy nagle przestał, poczułam niedosyt. Wyszedł zemnie.
-Harry, więcej proszę...- Powiedziałam ledwo łapiąc oddech.
-Dobrze słońce.- Wyszeptał przygryzając płatek mojego ucha.
Nim zdarzył zaczął znów palcówkę, zatrzymałam go.
-Um...Nie ręką.- Powiedziałam, na co momentalnie moje policzki zaczerwieniały.
-Jesteś tego pewna?- Zapytał troskliwie
Pokiwałam głową po czym sięgnęłam po gumkę od jego bokserek. Szybkim ruchem je ściągnęłam. Jego kolega stał już na baczność. W bardzo szybkim tempie i ja się pozbyłam ubrań, zostałam w samej bieliźnie.
Chłopak szybko się jej pozbył, oboje byliśmy nadzy. Nadzy i napaleni. Loczek sięgnął po coś do szuflady, byłą to mała paczuszka, gdy ją otworzył zorientowałam się co to jest. Była to prezerwatywa. Założył ją po czym wrócił do poprzedniej pozycji. Po raz kolejny złączył nasze usta w pełen pożądania pocałunek. Zataczał kółka swym członkiem na mojej łechtaczce. Przez moje ciało przeszły ciarki. Po chwili poczułam ja we mnie wchodzi. Ból był mocny, ale on również nie trwał bardzo długo. Gdy dałam mu znak że się 'przyzwyczaiłam' zaczął się ruszać. Najpierw powoli, ja głośno jęczałam i krzyczałam jego imię. Nawet nie wiem dlaczego to robiłam, to było odruchowe. Potem trochę przyśpieszył, a ja coraz bardziej czułam że dochodzę. Gdy jeszcze bardziej przyśpieszył wreszcie doszłam, a on chwile po mnie. Czułam się spełniona i szczęśliwa. Położył się koło mnie i przykrył nas kołdrą.
-To było...takie dziwne. Ale podobało mi się.- Szepnęłam.
-Mi też.- Powiedział po czym przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił.
Gadaliśmy jeszcze chwile, potem postanowiłam zasnąć. Jestem wyczerpana. Zamknęłam oczy i zasnęłam.
♥♥♥♥♥♥♥♥
Rozdział ten teges... Hihihihiih xD Nie było długo ale za to macie długi rozdział :)
Sorki za błędy, do następnego :*
Pozdrowienia dla Kiśla <3
Ty mi w ciąże nie zachodź xD
TO JEST G.E.N.A.L.N.E <3 <3 <3 hehh i dzięki za pozdrowienia kupo :***
OdpowiedzUsuń